Choć wynik mieczu nie był korzystny, to i tak osoby zgromadzone w hali mysłowickiego MOSiR miały wiele powodów do radości. Najwięcej zaś podopieczni Domu Dziecka. Zobacz, co działo się minionej soboty przy Bończyka!
Drużyna Silesia Volley niestety nie dała rady zespołowi z Gorlic i po zaciętej walce uległa 2:3. To jednak koniec złych wiadomości z parkietu mysłowickiej hali MOSiR. W sobotę 20 grudnia odbywała się bowiem impreza Siatkarki Dzieciom zorganizowana przez Restauracje Braks, Klub Sportowy Silesia Volley Myslowice, MOSiR Myslowice, Dom Dziecka w Mysłowicach i Fitnes Academy Katowice. Cel imprezy - zbiórka pieniędzy na Dom Dziecka im. Ojca Pio. W sumie uzyskano blisko 12 tys. złotych. Dzięki tej kwocie, wychowankowie wyjadą na wakacje do Włoch, kraju swojego patrona.
Oprócz meczu zgromadzeni w hali mogli wziąć również udział w oficjalnym treningu i licytacjach na rzecz dzieciaków. Jedną z atrakcji była możliwość zrobienia sobie pamiątkowej fotografii z pucharem świata zdobytym przez naszych siatkarzy oraz medalem Mistrzostw Świata.
Dodatkowo firma Braks przygotowała dla dzieciaków pokazy kulinarne oraz słodki bufet. To właśnie właściciel marki Braks wspólnie z Sebastianem Michalakiem, trenerem Silesii wpadli na pomysł organizacji imprezy pod hasłem Siatkarki Dzieciom! - Wszyscy pamiętamy piłkarskie turnieje charytatywne, nasza impreza to kontynuacja tej idei - mówi Maciej Sikora.
To nie pierwsza impreza charytatywna Restauracji Braks. W czerwcu z okazji Dnia Dziecka w Szybie Bończyk w rolę kelnerów wcielili się znane mysłowickie postacie.

